| |
| |
 |
 |
|
| |
 |
|
|
|
| |
|
|
|
Pierwszy w tym roku „Quadrat“ (11-14 lutego) przebiegał pod dobrą
gwiazdą świątecznych dni – zorganizowany pomiędzy Tłustym Czwartkiem a
Walentynkami zapowiadał program pod każdym względem bogaty (w sensie
ziemskim i duchowym), miły oraz pełen integracji. Stypendyści z
Białorusi, Czech, Polski i Niemiec, a także koleżanki i koledzy z GFPSu,
wybrali się ze swych miejsc do pokrytego śniegiem Opola. |
 |
| Na początku w stylowym
atelier rozmyślaliśmy o naszym pokoleniu: szkicowaliśmy obrazy, znaki
pełne symbolicznych odniesień, które miały uzewnętrzniać stan
emocjonalny oraz wymagania już nie tak bardzo ograniczonej pod względem
politycznym i mentalnym generacji (w porównaniu do starszych pokoleń –
red.). Potem nasze dzieło zostało poddane krytycznemu spojrzeniu ze
strony dwóch artystów. Broniliśmy się przeciw ich zarzutom, podkreślając
różne poziomy znaczeń, aluzje oraz inne subtelne elementy stylu naszego
dzieła. |
 |
Nocowaliśmy w spokojnym schronisku młodzieżowym blisko dworca. Przed
obszernym programem referatowym poznaliśmy się przez gry integracyjne
przy użyciu piłeczki pingpongowej. Z powodu trudniej sytuacji lokalowej
tym razem słuchaliśmy wszystkich referatów stypendystów w jednej sali. |
|
Z
konieczności uczyniliśmy cnotę i przysłuchiwaliśmy – posiłkując się
rozmaitymi słodyczami dla utrzymania odpowiedniego poziomu cukru we krwi
oraz aby koncentracja pozostała na tym samym poziomie – ciekawym
sprawozdaniom i referatom. Spektrum było bardzo szerokie, przy czym
dominowały tematy z socjologii: o tożsamości Wschodu i Zachodu, ruchu
praw ojców w Niemczech i Polsce, etnicznych konfliktach we współczesnej
Europie jak np. poczuciu przynależności dzieci migrantów w Monachium. |
| |
|
Dyskutowaliśmy o funkcji i znaczeniu religii w polskim społeczeństwie,
poznaliśmy przez pryzmat trzech niemieckich stypendystek trzy miasta:
Lublin, Kraków i Łódź. Staraliśmy się zrozumieć interesującą prezentację
odnośnie krzywych charakteryzujących (nie-)równości w Polsce od czasu
transformacji i struktury, której mocną stroną był pomysłowo
zaprojektowany systemem ich katalogowania. Stanęliśmy przed zagadką,
czemu w Bayreuth, chociaż widoczne są tłumy turystów z Czech, napisy w
kartach restauracyjnych są raczej po słowacku. |
|
|
|
Po tym maratonie zasłużyliśmy na przerwę rekreacyjną: jedliśmy pierogi,
kotlet z surówką i zupę w klasycznym barze mlecznym „Kubuś“, w
międzyczasie popijaliśmy herbatę z naszych sponsorowanych kubków psów i
kotów. |
|
Posuwając się dalej według programu: był wstęp do logiki myślenia w
sposób prawniczy na temat sprzeniewierzenia na tle kryzysu oraz o tym,
na co należy zwrócić uwagę, jeśli piszemy w stylu publicystycznym o
osobie publicznej. |
|
Dla osób, które interesują się tłumaczeniem tekstów, a w szczególności
kwestiami metafor, był bardzo ciekawy referat o tym, jak można oceniać
wartości tłumaczenia za pomocą ilościowych miar. |
|
Potem zasmuciły nas poważne tematy jak komiks przedstawiający Holocaust
czy referat o codziennym obłędzie w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym
w Lubiążu, który nie jest spowodowany przez przebywające tam dzieci. |
|
Wieczorem w piątek poszliśmy do teatru Jana Kochanowskiego. Aktorzy
przedstawili sztukę kryminalną „M jak Morderstwo“, napisaną przez
angielskiego dramaturga Fredericka Knotta. Następnie rozmawialiśmy z
aktorami na temat teatru w Polsce, wyzwań gry aktorskiej i zmian trendów
pomiędzy tradycyjnymi i awangardowymi nurtami. |
|
Pożegnalny wieczór obchodziliśmy w „Drake Club“ z polskim
jedzeniem, karaoke (GFPS nagłaśniał całą salę) i śmiesznym lokalnym
akcentem – gdy młodzi i starsi mieszkańcy Opola wywijali pięknie na
parkiecie niczym „ptaki w okresie godowym”. |
|
W niedzielę spotkanie w ramach „Quadratu“ zakończyło się na zwiedzaniu
muzeum sztuki w Opolu i jeździe na łyżwach na lodowisku „Toropol“.
Bardzo serdecznie dziękujemy za to wspaniałe spotkania organizatorom a w
szczególności Mai Niestrój, która pochodzi z Opola i bardzo przyczyniała
się do realizacji i sukcesu „Quadratu“. |
|
|
|
 |
|
Mathias wraz z uczetniczkami Quadratu w BP
Atelier |
|
|
|
Das erste Quadrat (11.-14. Februar 2010) dieses Jahres stand unter einem
sehr guten Stern – umrahmt vom tłusty czwartek (fetter Donnerstag) und
Valentinstag versprach es ein in jederlei Hinsicht reichhaltiges (im
weltlichen und geistigen Sinne), liebevolles und integratives Programm.
StipendiatInnen aus Belarus, Tschechien, Polen und Deutschland sowie
Freundinnen und Freunde der GFPS machten sich aus ihren jeweiligen Orten
auf ins noch im Schnee bedeckte Opole. |
 |
|
In einem stilvollen Künstleratelier dachten wir über unsere Generation
nach und entwarfen Bilder, Grafiken sowie Symbole, die Gefühlszustand
und Ansprüche einer nicht mehr in dem Maße durch politische und mentale
Grenzziehungen eingeengten Geburtskohorte, ausdrücken vermochten. Im
Anschluss daran stellten wir uns dem kritischen Blick zweier Grafiker
und verteidigten unsere Werke mit Verweis auf unterschwellige
Bedeutungsebenen, Doppeldeutigkeiten und andere subtile Stilelemente. |
 |
Wir waren in einer beschaulichen Jugendherberge in der Nähe des Bahnhofs
untergebracht. Im Vorfeld des umfangreichen Referatsprogramms lernten
wir einander mithilfe von Tischtennisbällen kennen. Aufgrund der etwas
schwierigen Raumsituation fanden diesmal alle Referate der
StipendiatInnen in einem Saal statt. Wir machten aus der Not eine Tugend
und lauschten – mit allerlei den Blutzuckerspiegel auf
Konzentrationsniveau haltenden Süßigkeiten bestückt – den aufregenden
Erfahrungsberichten sowie wissenschaftlichen Vorträgen. |
|
Das Spektrum war wie immer unglaublich breit, wobei in diesem Jahr
wohl soziologische Themen über Identitätszuschreibungen zwischen Ost und
West in Polen, Vaterrechtsbewegungen in Deutschland und Polen, ethnische
Konflikte im modernen Europa sowie Zugehörigkeitsgefühle polnischer
MigrantInnenkinder in München auffallend stark vertreten waren. Wir
diskutierten Funktion und Stellenwert von Religion in der polnischen
Öffentlichkeit, lernten durch die Augen dreier deutscher StipendiatInnen
die fabelhaften Städte Lublin, Kraków sowie Łódź kennen. Wir versuchten
den aufregenden Kurvenverläufen zur (Un-)Gleichheit in Polen seit der
Transformation und baumartigen Programmierungsstrukturen eines
ausgeklügelten Katalogisierungssystem zu folgen. Rätsel bereiteten uns,
warum in Bayreuth trotz nicht zu übersehender TouristInnenströme aus
Tschechien Beschriftungen in Restaurants eher noch in slowakisch
vorzufinden sind. Erholsame Pausen waren nach diesem Marathon wirklich
notwendig; wir aßen klassisch in der Bar Mleczny „Kubuś“ (Milchbar)
Pieroggi und ein dreiteiliges Essen, löffelten die Suppe und schlürften
zwischendrin aus den für das Treffen gesponserten Hunde- und
Katzentassen. Weiter geht es im Programm: Es gab eine Einführung in die
juristische Denklogik über Untreue vor dem Hintergrund der
Weltwirtschaftskrise und was bei einem leichtfertigeren journalistischen
Umgang mit Personen des öffentlichen Lebens zu beachten ist. Die an
Übersetzung von Texten im Allgemeinen und sprachlicher Bilder im
Besonderen interessierten Teilnehmenden zermaterten sich das darüber den
Kopf, wie eben das mithilfe statistischer Kennziffern bewertet werden
kann. Daneben stimmten uns ernste Themen wie das Medium Comic zur
Darstellung des Holocaust oder der alltägliche Wahnsinn einer
geschlossenen Nervenklinik in Lubiąż, der dort nicht von den
eingelieferten Kindern ausgeht, nachdenklich. |
|
|
|
Am Freitagabend stand ein Besuch des Jan-Kochanowski-Theaters an,
gespielt wurde das Kriminalstück „M jak Morderstwo“ („Bei Anruf Mord“)
des englischen Dramatikers Frederick Knott. Im Anschluss daran stellten
sich die SchauspielerInnen unseren drängenden Fragen nach der polnischen
Theaterlandschaft, den Herausforderungen des Schauspiels und
Modeschwankungen zwischen traditionalistischen und avantgardistischen
Strömungen. |
|
|
|
Den Abschiedsabend verbrachten wir im „Drake Club“ mit polnischem Essen,
Karaoke (die GFPS beschallte vokal den ganzen Saal) und dem sehr
amüsanten Ausblick auf das Balzverhalten der jüngeren und älteren
Menschen aus Opole. Am Sonntag fand das Quadrat mit dem Besuch eines
Kunstmuseums in Opole und Schlittschuhlaufen auf „Toropol“ einen schönen
Ausklang. Ein herzlicher Dank für dieses tolle Treffen gebührt den
OrganisatorInnen und insbesondere Maja Niestrój. Sie stammt aus Opole
und hat an der Realisierung maßgeblich mitgewirkt. |
|
|
|
Mathias Hankel |
|
|
 |
Mathias Hankel – stypendysta GFPS, student politologii w
Berlinie, urodzony we Frankfurcie nad Odrą. Stosunki polsko-niemieckie
odgrywają niemal od zawsze dużą rolę w jego życiu; uważa, że podstawą
rzeczywistego pojednania między narodami jest zachowanie pamięci o
historii. |
|
|
|
|
W ponadtysiącletnim mieście, uroczej stolicy najmniejszego z 16
województw Polski, w Opolu w dniach 11-14.02.2010 r. odbyło się
seminarium podsumowujące półroczne pobyty stypendialne stypendystów GFPS
w Niemczech, Polsce i Czechach. Każdy z nas był nieco zaniepokojony tak
ważnym wydarzeniem, jakim była prezentacja wyników prac naukowych. Tuż
po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że członkowie zarządu GFPS
na tyle dobrze zadbali o bogaty program kulturalny, że weekend przebiegł
w bardzo miłej atmosferze. |
|
|
|
W czwartek po południu, zmarzniętych po długiej podróży, powitano nas w
bursie gorącą zupą oraz upominkami w postaci kubków, które stanowiły
miły dodatek do pogawędek z innymi stypendystami. Te kontynuowaliśmy
podczas spaceru do „BP Atelier”, gdzie przy sztalugach pod okiem
artystów pracowaliśmy nad plakatem, którego tematyką był symbol łączący
nasze pokolenie. Bolesław Polnar, mistrz plakatu, opatrzył każdy z nich
komentarzem. Po powrocie do miejsca zakwaterowania miało miejsce
oficjalne powitanie uczestników wraz z długo oczekiwaną prezentacją
kolejności wygłaszania referatów. Interaktywnym punktem wieczoru były
gry integracyjne oraz dyskoteka przy starym rynku, na którą płeć piękna
udała się limuzyną. |
|
|
|
Niektórzy nie mogli pozwolić sobie na zbyt długą taneczną noc, gdyż już
z samego rana czekała ich prezentacja owoców ich ciężkiej pracy. Tuż po
śniadaniu rozpoczęła się pierwsza sesja referatów. Podczas niej usłyszeć
można było o spojrzeniu młodych ludzi na miejsce Polski w Europie, o
literaturze podróżniczej w NRD, o polskiej opozycji na krótko przed
obaleniem komunizmu, o komiksie jako medium służącym do przedstawienia
holocaustu, o polskim filmie dokumentarnym, a także o tożsamości
narodowej drugiej generacji polskich migrantów na przykładzie miasta
Monachium. Obok prezentacji prac naukowych każdy stypendysta zdał krótką
relację z pobytu w danym mieście. Po przerwie na typowy polski obiad w
postaci pierogów uczestnicy Quadratu przysłuchiwali się relacji z
odbytej praktyki w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu,
badaniom nad transformacją gospodarczą w Polsce po 1990 r. oraz nad
funkcją religii w polskim społeczeństwie w połączeniu z pojęciem religii
Emile Durkheima. Po niezwykle ciekawych, ale również bardzo
wyczerpujących dla samych referujących prezentacjach wyników prac
naukowych nadszedł czas na relaks, a ten zaoferowano nam w postaci
przedstawienia teatralnego M jak Morderstwo w Teatrze im. Jana
Kochanowskiego w Opolu. Po nim mieliśmy okazję porozmawiania z aktorami,
co przerodziło się w niezwykle interesującą dyskusję na temat teatru w
krajach, z których pochodzą uczestnicy naszego spotkania. |
|
|
|
 |
|
|
|
Sobotnie przedpołudnie upłynęło pod znakiem relacji z pobytów na kursach
języka polskiego niemieckich stypendystów w takich miastach jak: Kraków,
Łódź czy Lublin oraz na prezentacji dotyczącej socjologii miasta. Po
przerwie na kawę i ciasteczka ponownie mieliśmy do czynienia z
socjologią, jednakże tym razem z porównaniem męskich ruchów społecznych.
Ponadto zaprezentowano również referat z dziedziny prawa niemieckiego o
naruszeniu godności osobistej przez massmedia, a także dane statystyczne
w tłumaczeniach z języka niemieckiego na białoruski. Sesję tę zakończyła
prezentacja dotycząca roli instytucji europejskich w konfliktach
mniejszości narodowych. Po iście włoskim obiedzie w postaci pizzy
przystąpiliśmy do ostatniego bloku prac naukowych. Ten związany był z
Czechami. Czescy stypendyści opowiadali o badaniach dotyczących ruchu
turystycznego w Bayreuth i o praktyce w wydawnictwie Herder.
Ukoronowaniem wszystkich prezentacji, a także swojego rodzaju nagrodą za
trud włożony w tę pracę była niespodzianka w formie deseru lodowego. Po
tymże miłym akcencie odbyły się prezentacja GFPSu oraz spotkania
opiekunów ze stypendystami, podczas których ocenialiśmy semestr za
granicą. Po nich wybraliśmy się na kolację w restauracji „Drake Club”,
po której uczestniczyliśmy w zabawie tanecznej oraz w karaoke. Nie
omieszkam wspomnieć, że „Wonderwall” grupy Oasis zaśpiewaliśmy lepiej
niż sam jej wokalista. Impreza spodobała się niektórym na tyle, że
zgubili rachubę czasu. |
|
|
|
W niedzielny poranek organizatorzy nie pozwolili zapomnieć nam o tym, że
14. luty, to dzień św. Walentego. Na śniadaniowych stołach przygotowane
były dla każdego z nas serca z piernika. Po pełnym uczuć śniadaniu
zaproszeni zostaliśmy na wycieczkę do Muzeum Śląska Opolskiego, którego
zbiory przewyższają najśmielsze oczekiwania turysty. W sentymentalnym
nastroju, po zwiedzeniu Kamienicy Czynszowej Muzeum Śląska Opolskiego
dotarliśmy do ostatniego punktu programu Quadratu, jakim był obiad w
egipskiej restauracji „Piramida”. |
|
|
|
Na wspomnienie o weekendzie wypełnionym niezwykle interesującymi
referatami oraz niemiecko-polsko-czesko-białoruską integracją, kręci się
łza w oku z nadzieją, że to czego mogliśmy doświadczyć, zostanie w
naszej pamięci na długo, a nawiązane przyjaźnie dzięki GFPSowi
przetrwają lata. |
|
|
 |
Agnieszka Nitek – stypendystka GFPS w semestrze zimowym 2009/10,
studentka germanistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
gościnnie na TU Dresden. |
|
|
|
|
|
|
Patronem oraz fundatorem seminarium naukowego Quadrat była: |
|
|
 |
|
|
|
Dziękujemy! |
|
|
| |
|
 |
|
|
|